Centra handlowe próbują za wszelką cenę przyciągnąć do
siebie jak największą liczbę klientów. Już dawno przestało dla nich być
tajemnicą, że aby to zrobić, muszą zadbać również o najmłodszych. W końcu kto ma
większy wpływ na wybory rodziców jeśli nie dzieci? Europa Centralna, centrum
handlowe położone na skrzyżowaniu dwóch autostrad (A1 i A4), wzbogaciło się
ostatnio o bardzo fajną atrakcję dla całej rodziny, która na pewno wpłynie
na wzmożony ruch w tym miejscu. Kolejkowo, bo o nim mowa to fantastyczne
miejsce na wypad z dziećmi, tym bardziej teraz, kiedy pogoda już nie
zawsze pozwala nam spędzać czas na świeżym powietrzu.
O Kolejkowo pierwszy raz
usłyszałam podczas naszej wycieczki do Wrocławia (to tam zlokalizowano pierwszy oddział).
Niestety napięty grafik nie pozwolił nam wtedy odwiedzić tego miejsca. Krótko po tym,
trafiłam na artykuł o otwieranym wkrótce oddziale w Gliwicach. Co za szczęście.
Do Kolejkowa wybrałam się z dziećmi kilka dni po jego otwarciu (nie chciałam trafić na pierwsze
tłumy). W dni powszednie, między 10 a 14 są tam pustki. Ruch zaczyna się
dopiero popołudniami, a jego kulminacja następuje w weekendy, czyli
standard. Kolejkowo to wystawa stała, otwarta cały rok w godzinach od 10 do 20. Do wyboru mamy bilet ulgowy za 15 zł oraz normalny za 19. Dzieci do lat 3 wchodzą za free.
A co dokładnie możemy tutaj zobaczyć? Kolejkowo to świat pomniejszony 25 razy. Makiety przedstawiają Dzikie Gliwice, czyli jakby to było gdyby Gliwice znajdowały się na Dzikim Zachodzie. Znajdziecie tam saloon, szeryfa, Indian oraz miniaturę statku "Western River", pływającego po mini rzece Missisipi. autentyczne budowle takie jak: budynek gliwickiego dworca wraz z peronami, gliwicki ratusz oraz wybrane kamienice. Ostatnia makieta przedstawia górską wioskę. Dodatkowo mamy kilka mini makiet. Po miniaturowych torach i drogach poruszają się pociągi i samochody. Fajnym zabiegiem jest stworzenie wrażenia dnia i nocy. Dzień w Kolejkowie trwa 9 min. W nocy wszędzie panuje półmrok, latarnie rozjaśniają ulice, a w mieszkaniach zapalają się światła.
DZIKIE GLIWICE
DOŚĆ DRASTYCZNE
GLIWICE

GÓRSKIE MIASTECZKO
PRACE PRZY MAKIETACH TRWAJĄ NON STOP
Klimat miejsca jest nowoczesny, trochę industrialny. Na
parterze na razie znajduje się tylko kasa i mini sklepik. Niestety nikt jeszcze
nie pomyślał o szatni, a szkoda, bo w środku jest dosyć ciepło, a warstw na
sobie mamy coraz więcej. Właściwa wystawa zlokalizowana jest na piętrze. Dla
zwiedzających przygotowano 3 główne, duże makiety oraz kilka mniejszych.
Docelowo ma się ich pojawić więcej, dodatkowa na górze i kilka na
parterze. Praca nad makietami trwała 12 miesięcy i rzeczywiście są dopracowane w każdym szczególe. Obsługa jest
bardzo miła, chętnie opowiada o różnych ciekawostkach związanych z powstaniem tego miejsca. Fajnie próbuje również wkręcić w zabawę dzieci, które dostają zadania typu: znajdź na makiecie małego baranka. Za dobre odpowiedzi otrzymują drobne nagrody w postaci naklejek. O dzieciach pomyślano tutaj na każdym kroku. Przede
wszystkim makiety otaczają schodki, dlatego nawet najniżsi zwiedzający mogą zobaczyć najdrobniejsze szczegóły. Dodatkowo przygotowano również kącik
zabaw z klockami, tor ze ścigającymi się samochodami oraz dla bardziej
zaawansowanych stanowiska z grami komputerowymi. Dla rodziców są leżaczki więc
można się na chwilę zrelaksować. Na miejscu kupicie też napoje.
Nie ma się co zastanawiać. Jeśli jeszcze nie odwiedziliście
Kolejkowa zróbcie to koniecznie. Makiety wciągają. Wpatrując się w nie, z każdą minutą zaczniecie dostrzegać coraz więcej ciekawych szczegółów. Mamy, które niekoniecznie fascynują się takimi miejscami, mogą wysłać tam dzieci z tatą, a same będą miały przynajmniej godzinę żeby zrobić w spokoju zakupy :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz