Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gdzie wyjechać. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gdzie wyjechać. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 kwietnia 2016

SOPOT - CO ROBIĆ, GDZIE SPAĆ I JEŚĆ


Sopot to bardzo czyste i zadbane miasto. Tylko Warszawa wyprzedza je pod względem standardu życia. To również miejsce przyjazne rodzinom o czym świadczy m.in. liczba mijanych wózków i kobiet w ciąży podążających głównym deptakiem. Rzeczywiście, jeśli wybieracie się tutaj z dzieckiem na pewno nie będziecie zawiedzeni. Przyjeżdżając tu nastaw się na wypoczynek i relaks i nie szukaj na siłę atrakcji dla Twojego malucha. W zasięgu ręki znajdziesz ich wystarczająco dużo. W centrum co kilkadziesiąt metrów natkniesz się na duże ogólnodostępne place zabaw. Nietrudno znaleźć tu również restauracje przyjazne dzieciom, większość zainwestowała w zewnętrzny plac zabaw, kącik urwisa, przewijak, a nawet opiekunkę podczas weekendowych obiadów. O ile możecie sobie jednak na to pozwolić, do Sopotu najlepiej przyjechać w tygodniu. W weekendy zaczyna być już bardzo tłoczno i głośno. Nawet sobie nie wyobrażam co się dzieje w szczycie sezonu. Liczne dyskoteki i nocne kluby oraz fala młodych osób przyjeżdżających do Sopotu w poszukiwaniu dobrej zabawy, na pewno nie są sprzymierzeńcem rodziców z dziećmi, szukających spokoju i pustych plaż.

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

KILKA GODZIN W WIEDNIU CZYLI CO UDAŁO NAM SIĘ ZOBACZYĆ Z DZIEĆMI


Z Bratysławy do Wiednia dzieli nas godzina drogi samochodem. Koniecznie trzeba skorzystać z takiej okazji i odwiedzić miasto, w którym podobno w Europie żyje się najlepiej. Wiedeń od Bratysławy różni się ogromnie. Nie znajdziemy tutaj wąskich średniowiecznych uliczek wyłożonych brukiem, spokoju i ciszy, które opisywałam w przypadku Słowackiej stolicy (TUTAJ). W Wiedniu panuje raczej przepych, kamienice są wielkie i masywne, ulice szerokie, sklepy z najwyższej półki. Przez miasto przelewają się masy turystów, a jadąc tutaj samochodem raczej na pewno postoimy w korkach, nie mówiąc już o trudach znalezienia miejsca parkingowego za rozsądną cenę. W Wiedniu jest tyle miejsc, które warto zobaczyć, tyle ulic, po których warto się przejść, że na pewno lepiej przyjechać tutaj przynajmniej na weekend. Tym bardziej, że większość atrakcji rozsiana jest po całej metropolii i nie dostaniemy się do nich pieszo.

czwartek, 31 marca 2016

BRATYSŁAWA Z MAŁYMI DZIEĆMI. CZY TO NA PEWNO DOBRY POMYSŁ?


Pierwszy raz w Bratysławie byłam kilka lat temu, jeszcze przed erą dzieci. Spędziliśmy wtedy z mężem bardzo udany weekend. Trochę zwiedzaliśmy, ale głównie włóczyliśmy się uliczkami, zatrzymując się co jakiś czas na kawę czy lampkę wina. Siedzieliśmy, gadaliśmy, obserwowaliśmy turystów. Błogi czas, który teraz wspominam z sentymentem.
Tym razem miało być jednak inaczej, mieliśmy zabrać ze sobą dzieci, małe dzieci. Do stolicy, miasta pełnego ludzi, gdzie tu przebrać dziecko, gdzie nakarmić. Od razu założyłam, że to się nie uda, że przeżyjemy z nimi jedną wielką mękę. Jedyne co mnie pocieszało to dobre prognozy pogody, bo jeśli będzie ciepło i słonecznie to przecież jakoś przeżyjemy. Ten wpis planowałam wrzucić w zakładkę „Nie polecam”, ale stało się inaczej. Bratysława zaskoczyła nas na plus. Spędziliśmy cudowny tydzień, bez większych kryzysów, przede wszystkim dlatego, że w stolicy Słowacji zadbano o wygodę rodzin z dziećmi. Dlaczego nie chcieliśmy stamtąd wyjeżdżać i co robiliśmy z maluchami, którym chcąc nie chcąc, musieliśmy podporządkować cały wyjazd?

wtorek, 15 marca 2016

MIĘDZYWODZIE. DLACZEGO WARTO POJECHAĆ TAM Z DZIEĆMI?


Jeśli wybieracie się nad polskie morze i nie lubicie zatłoczonych kurortów szczerze polecam Wam urlop na wsi :) Tak, tak, w nadmorskiej wsi, a dokładnie w Międzywodziu, w którym na stałe mieszka nieco ponad 600 osób. Miejscowość ta położona jest na wyspie Wolin, jakieś 20 km od Międzyzdrojów, a jej niewątpliwym atutem jest bliskość Wolińskiego Parku Narodowego. Co przekonało mnie do spędzenia tutaj urlopu aż 2 lata z rzędu? Cisza, spokój, piękna nadmorska przyroda oraz czyste i puste plaże.

czwartek, 10 marca 2016

CO ROBIĆ W USTCE POZA SEZONEM?


Moje dzieci nie chodzą jeszcze do szkoły więc od kilku lat urlop nad polskim morzem spędzam poza sezonem. Ma to swoje ogromne plusy: puste plaże, świeże powietrze, brak budek z fast foodami i zupełnie niepotrzebnymi pamiątkami oraz często o połowę niższe ceny za nocleg. Wszystko pięknie gdyby nie minusy. Widzę tylko dwa, ale mogą popsuć cały urlop. Po pierwsze pogoda. Nad polskim morzem to zawsze loteria. Nam akurat do tej pory udawało się trafić na dobrą aurę, nigdy nie mam jednak wielkich oczewiwań. Wiadomo, że nie będzie upałów, liczę jedynie na brak ulew i silnych wiatrów oraz umairkowane temperatury i choć od czasu do czasu słońce. Drugim minusem jest brak atrakcji, których w sezonie jest aż za dużo, a poza nim często nic nie zostaje. Wyjeżdżając nad morze zawsze sprawdzam czy na miejscu można aktywnie spędzić czas i nie ruszam się bez planu B, na wypadek fatalnej pogody (tutaj bardzo pomaga wybór miejsca noclegowego, które oferuje atrakcje dla dzieci typu basen czy sala zabaw).

Jako, że mamy tydzień pod znakiem Ustki chciałam Wam opisać, co możecie robić tutaj z dziećmi między październikiem a majem. Miłego czytania :)